h1

Seks i pigułki

Kwiecień 4, 2008

Mogą obniżać libido! W dodatku nie wystarczy z nich zrezygnować, by apetyt na seks natychmiast wzrósł.

8801.jpg Pigułki to najpewniejsza i najwygodniejsza metoda antykoncepcyjna. Ale mogą obniżać libido, czyli ochotę na seks.

Bierzesz pigułki? Nie myśl, że wystarczy z nich zrezygnować, by apetyt na seks natychmiast wzrósł. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Bostońskim wykazały, że efekt obniżenia libido trwa nawet przez wiele miesięcy po zaprzestaniu przyjmowania pigułek. Naukowcy badali stężenie w organizmie kobiet substancji, zwanej SHBG (rodzaj białka). Substancja ta hamuje wytwarzanie “podniecającego” testosteronu. U kobiet stosujących pigułki poziom SHBG był aż czterokrotnie wyższy niż u tych, które nigdy ich nie brały.

Ponadto okazało się, że kobiety, które przerwały przyjmowanie pigułek rok wcześniej (!), nadal miały podwyższony poziom SHBG, i to nawet trzykrotnie. Autorka badania, Claudia Panzer twierdzi, że podobnie jest z kobietami, które stosują inne rodzaje antykoncepcji hormonalnej, np. plastry. Ale uwaga: aż 13 proc. zwolenniczek hormonów wyznało: “Odkąd łykam pigułki, częściej mam ochotę na seks, bo to wygodne i już nie boję się ciąży!“.

h1

7 pytań o nawilżanie

Kwiecień 4, 2008

Sprawia ból, krępuje, nie pozwala w pełni cieszyć się seksem. Jak sobie poradzić z nadmierną suchością intymnych okolic? Tą kłopotliwą przypadłością? Tu znajdziesz wszystkie odpowiedzi.

16142.jpg  Z tym problemem w różnych okresach życia styka się większość kobiet. Odczuwamy wtedy duży dyskomfort, bo suchość pochwy jest nie tylko dokuczliwa fizycznie. Ma również niekorzystny wpływ na nasze doznania w sferze seksualnej. Warto zatem poznać odpowiedzi na najważniejsze pytania związane z tą dolegliwością. Łatwiej wtedy zaradzimy kłopotom.

1. Skąd to uczucie suchości?
Za odpowiednie nawilżenie pochwy odpowiedzialne są wytwarzane przez jajniki estrogeny. Gdy ich poziom w ustroju spada (np. w okresie menopauzy), ścianki pochwy wytwarzają mniej wilgoci, co może właśnie wywoływać uczucie suchości.

2. Co może pogłębić to zaburzenie?
Choćby stres czy nawet zwykłe przemęczenie mogą spowodować, że suchość pochwy stanie się bardziej odczuwalna.

3. Czy leki też mogą zakłócić prawidłowe nawilżanie?
Tak. Są to m.in. niektóre środki antykoncepcyjne, antybiotyki, leki na chorobę wrzodową, nadciśnienie tętnicze, przeciwalergiczne czy przeciwdepresyjne. Także niektóre ginekologiczne zabiegi chirurgiczne (np. usunięcie macicy) mogą zaburzyć proces wytwarzania śluzu w pochwie.

4. Po czym poznać, że wystąpił ten problem?
Typową dolegliwością jest ból w trakcie stosunku. Przypadłości tej często też towarzyszy skłonność do stanów zapalnych w okolicach intymnych.

5. Czy kłopotom można zaradzić samemu?
Gdy dolegliwości są przejściowe, można sięgnąć po żele nawilżające (tzw. lubrykanty), które są dostępne w aptekach bez recepty – np. Femi-gel, Feminon, Intimel. Dyskomfort podczas zbliżeń łagodzą też prezerwatywy ze środkiem nawilżającym.

6. Jak się stosuje lubrykanty?
Można ich używać zawsze, kiedy odczuwamy dyskomfort związany z nadmierną suchością. Są całkowicie bezpieczne dla zdrowia. Niewielką ilość żelu nakładamy po prostu na narządy płciowe.

7. Kiedy wybrać się do lekarza?
Gdy dolegliwości utrzymują się ponad miesiąc, są dokuczliwe. Ginekolog zaleci wtedy odpowiednią terapię, która może być różna w zależności od wieku kobiety. U pań w okresie menopauzy najczęściej stosuje się leczenie za pomocą hormonalnej terapii zastępczej (HTZ) lub preparatami miejscowymi w postaci globulek dopochwowych z estrogenem.

POMOCNA DIETA
Dla wyrównania deficytu estrogenów warto sięgnąć po tzw. fitoestrogeny – czyli substancje roślinne imitujące kobiece hormony.
- Najwięcej fitoestrogenów zawierają produkty sojowe. Jedz też dużo kiełków fasoli, zielony groszek, seler, nasiona słonecznika, a także orzechy, jabłka
i czereśnie.
- Fitoestrogeny występują też w niektórych ziołach, np. w pluskwicy groniastej, koprze włoskim, lukrecji, zielu przywrotnika.

źródło

h1

Komiksy erotyczne – bez cenzury?

Kwiecień 3, 2008

okladka-180.jpg Seks, przemoc, rozbuchana erotyka, ociekająca niekiedy perwersją, nagie piersi, wymyślne pieszczoty, sceny sado-masochistyczne nagich ciał, czyli komis erotyczny. Dziś komiks erotyczny można dostać w każdym praktycznie sklepie z komiksami, ściągnąć z Internetu. Jednym zdaniem – nie ma problemu z dostaniem go. Nie ma też cenzury. Można bez trudu dostać komiks z elementami zoofilii, czy nawet pedofilii. Ciekawie brzmiące tytuły „Gorące mamuśki”, czy nawet „Mamusie i córki” są dla miłośników komiksu erotycznego czymś normalnym. Ale nie zawsze tak było.

Komiksy erotyczne są tak naprawdę stare jak świat, bo przecież obrazki Greków i Rzymian były przepełnione seksem. W latach 20-tych i 30-tych w Ameryce można było zobaczyć obrazki erotyczne w seks-komiksach niedzielnych, przykładem „Flash Gordon” z 1934 roku. Na jednym z obrazków widać, jak nagie plecy kobiety w pięknej, wieczorowej czerwonej sukni są chlastane batem. Jednak już w roku 1947 policja w Indianapolis zapoczątkowała akcję palenia komiksów nazywając je występnymi, sprośnymi, niemoralnymi i przede wszystkim szkodliwymi dla młodzieży. Gdyż jak wiadomo czytelnikami i głównymi odbiorcami komiksów jest przeważnie młodzież.

Drużyny zuchów ze Stanów Zjednoczonych paliły komiksy publicznie, rzucając w ogień te „szmatławe historie”. Szybko powstała komisja cenzurująca komiksowe ilustracje. Do obrońców moralności dołączył psychiatra Frederic Wertham, który twierdził, że to komiksy sprowadzają młodzież na złą drogę. Wyliczył on, że 90 procent dzieci czyta osiemnaście komiksów tygodniowo, co daje 18 tysięcy plugawych obrazków.

Stop tej komiksowej paranoi położył gubernator Tom Dewey i w 1950 do gazet poszła wiadomość, że komiksy jednak nie podsycają przestępczości. Ale Wertham się nie poddał. Dalej prowadził krucjatę przeciwko sterczącym i pchającym się w oczy piersiom wychylającym się z każdego komiksu. Co więcej, wpadł na pomysł, że eksponowanie przesadnie pupy dziewcząt może pchnąć chłopców w homoseksualizm.

h1

Sztuka czy pornografia?!

Kwiecień 3, 2008

Senator LPR Janusz Kubiak doniósł na grupę artystyczną “Tomasz Cebo & companieros” za “ukrzyżowanie” na scenie nagiego mężczyzny – pisze “Głos Wielkopolski”.
h1

Polki – singielki z przymusu?

Kwiecień 3, 2008

Współczesna kobieta woli być singielką

Panowie! Jeśli marzycie o cudownej i pięknej żonie, musicie wziąć się w garść. Ponad jedna trzecia Polek ma trudności ze znalezieniem odpowiedniego kandydata na męża. Tyle samo woli żyć bez zobowiązań. A to niestety Wasza wina!

Mówi się, że wina zawsze leży po środku, ale jak pokazują wyniki sondażu przeprowadzonego przez CBOS, współcześni mężczyźni coraz częściej zawodzą i trudno im namówić panie na małżeństwo. Co trzecia kobieta zostaje singielką, ponieważ boi się, że mąż nie zapewni jej odpowiedniego poziomu życia, czyli że pogorszy się jej sytuacja materialna. Dla co piątej ślub stanowi również przeszkodę w karierze zawodowej.A co na to mężczyźni? Czy zdają sobie sprawę, że kobiety ich nie chcą? Połowa ankietowanych twierdzi, że nie ma to dla nich znaczenia, wolą żyć bez zobowiązań, w stanie kawalerskim. Czyżby? A może boją się życiowego sprawdzianu? Blisko dwie piąte z nich przyznaje, że w małżeństwie obawia się trudności materialnych lub mieszkaniowych. Tyle samo (o zgrozo!) wskazuje na brak gotowości do podjęcia obowiązków rodzicielskich.

Jednocześnie Polacy w zdecydowanej większości (67 proc.) uważają, że życie “singli” nie jest ciekawsze niż tych, którzy tworzą trwałe związki. Życie w pojedynkę popiera niespełna jedna czwarta badanych. Jaki z tego wniosek? Polki singielkami wcale (nie) z wyboru?

Gdzie Ci mężczyźni… Gdzie tamten świat…

Badanie “Aktualne problemy i wydarzenia” przeprowadzono w dniach 1-4 lutego 2008 roku na reprezentatywnej (1137 osób), losowej próbie dorosłych mieszkańców Polski.

h1

Jej Wysokość Masturbacja

Kwiecień 3, 2008
anne-hathaway-nude_024.jpg Masturbacja wciąż uważana jest za gorszą ekspresję kobiecej seksualności. Prawdę powiedziawszy na pewnym etapie każdej dziewczynie kojarzy się pryszczatymi młodzieńcami onanizującymi się przed fotografią Angeliny Jolie. Błąd. Gdybyśmy uświadomiły sobie, że chłopcy nie tylko dojrzewają, ale także się starzeją mógłby stanąć nam przed oczami wizerunek Amerykańskiego Masturbatora numer 1 czyli Woodego Allena. To on napisał, że masturbacja przynosi największą satysfakcję, bo jest to forma seksu uprawiana z osobą, którą kocha się najbardziej na świecie. Pobrzmiewa herezją? Tylko w momencie, w którym uświadamiamy sobie z niejaką przykrością, że wcale siebie samych nie kochamy. Czyż oto tradycja nie nakazuje nam kochać bliźnich? Drogie moje, jeśli nie zakochacie się najpierw same w sobie, to nie pokochacie tak naprawdę nikogo innego. Wiedzieli o tymi dyskretnie przemilczani teolodzy i pobrzękujący koralikami mędrcy ruchu New Age. Świat jest subiektywny i nie ważne czy przetwarzamy go przez tyłek czy głowę. A żeby obraz był pełny: czyż starożytni Grecy nie twierdzili, że zapoznawanie świata należy zacząć od poznawania siebie samego? Samoświadomość i miłość, oto dwie rzeczy, które czynią cuda.Lusterka w dłoń. Masturbacja to nie Kopciuszek – to Królowa, Jej Królewska Mość. Od masturbacji się nie ślepnie, paniom nie rosną od tego włosy na brodzie, nie tracisz szans na to, aby później przeżywać orgazm w duecie mężczyzną. Prawdę powiedziawszy, jeśli w ogóle chcesz przekonać się czy orgazm istnieje, to musisz zdecydować się na intymne sam na sam bez osób drugich i trzecich. Skończmy też z krzywdzącym mitem, że Jej Królewska Mość Masturbacja najlepiej czuje się w chłopięcych internatach. Dziewczyny, nie bądźmy hipokrytkami!

Masturbacja pojawia się i w dziewiczym pokoju i w małżeńskiej sypialni. To nie jest sport dla przegranych smutnych (choć smutnym poprawia humor), to dar, który pozwala zrozumieć nie tylko to, o co w seksie chodzi, ale i dociec czego tak naprawdę chcemy i czego pragniemy się nauczyć. Kopciuszek ostatecznie zamienił się w księżniczkę. Ba, głęboko wierze, że pośród Internautek są nie tylko kobiety, które zaznajomiły się z własną waginą, ale i zapytają lusterko, akrobatycznie trzymane pomiędzy udami: powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy na świecie? I tak trzymać. Niech Moc i Miłość będzie z Wami.

h1

Tak działają perfumy o zapachu… faceta

Kwiecień 3, 2008

fr_116400_3233_70420e.jpg Próbujesz poderwać faceta, ale on pozostaje niewzruszony. Żadna z Twoich wyrafinowanych sztuczek nie przynosi spodziewanego rezultatu. Co więc robić? Nie pozostaje Ci nic innego, jak zmienić obiekt westchnień lub… spryskać się uwodzicielskimi perfumami, których zadaniem jest rzucić na kolana płeć przeciwną. Wcześniej jednak zastanów się, czy naprawdę tego chcesz.

Głównym składnikiem uwodzących perfum nie są bynajmniej, popularne w kosmetologii od kilku lat, feromony. Obezwładniająca woń powstaje w wyniku zmieszania męskiego nasienia, krwi i potu. Zdaniem ekspertów, takiej miksturze nie można się oprzeć…
Za ekskluzywnymi francuskimi perfumami zawierającymi kontrowersyjne składniki, a wzbogaconymi delikatną domieszką dymu papierosowego, orzechu kokosa i drzewa sandałowego szaleją mieszkanki Londynu. Niewielka butelka specyfiku o nazwie “Secretions Magnifiques” kosztuje 76 funtów (ok. 340 zł). Producent zapewnia, że dzięki użyciu perfum o specyficznej nucie zapachowej, pożądanie płci przeciwnej osiągnie zenitu…

Innym, dość oryginalnym produktem jest “Stiletto” – pierwsze perfumy na świecie do nóg i stóp. Ich intensywny, słodkawy, owocowy zapach czarnych porzeczek, jest w stanie – jak zapewnia producent – zbałamucić każdego faceta. Czy warto zapłacić 180 zł za flakonik o objętości 50 ml? To zależy od determinacji, z jaką próbujesz zdobyć mężczyznę Twoich marzeń…. Zanim zdecydujesz się na zastosowanie czarodziejskiej mikstury, odpowiedz sobie na pytanie: czy tak właśnie wyobrażasz sobie prawdziwą miłość?

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.